Sons & musicothérapie yesterdayAjouter aux favoris

Dlaczego niektórzy muzycy i terapeuci dźwiękiem stroją swoje instrumenty na 432 Hz zamiast na 440? Delikatne zbadanie debaty, która jest starsza, niż się wydaje - i tego, co zmienia się w słuchaniu dzięki wibracji.
Od kilku lat spotykamy się z tą liczbą w kręgach muzykoterapii i sonoterapii: 432 hertz. Częstotliwość strojenia alternatywna dla współczesnego standardu (A na 440 Hz), przedstawiana przez swoich zwolenników jako bardziej delikatna, bliższa ciału, bardziej "organiczna".
Nie jestem tutaj, aby rozstrzygnąć debatę z zakresu akustyki - badacze robią to lepiej niż ja. Jestem tutaj, aby opowiedzieć, co się zmienia w drganiu, gdy słuchamy go naprawdę.
A na 440 Hz stało się międzynarodowym standardem strojenia w XX wieku, przyjęte przez konwencję. Przed nim orkiestry i lutnicy stroili się na różnych częstotliwościach w zależności od epoki i regionu - 415 Hz barokowe, 435 Hz w XIX wieku, i wiele innych niuansów.
432 Hz wpisuje się w tę pamięć niższych strojenia. Nie "lepsze" ani "gorsze" w absolutnym rozumieniu: po prostu inny kolor, inny ziarenko.
Jeśli jesteś ciekawy, aby doświadczyć różnicy, spróbuj tego pewnego wieczora:
Niektórzy odczuwają lekko głębsze rozluźnienie z 432 Hz; inni nic szczególnego. Oba doświadczenia są ważne. To twoje słuchanie ma znaczenie, nie teoria.
Co lubię osobisto w tej praktyce: przywraca słuchanie powoli. Nie konsumujemy już muzyki - odbieramy ją. Może to właśnie prawdziwy korzyść: uwagę, jaką przywracamy dźwiękowi.
Debata wokół 432 Hz jest pasjonująca, czasami nadmierna. Żadne strojenie częstotliwości nie jest lekarstwem. Muzykoterapia i sonoterapia są praktykami relaksacyjnymi i dobrego samopoczucia, nigdy leczeniem. Jeśli przeżywasz okres bezsenności, lęku lub bólu, w uzupełnieniu, nie w zastępstwie - skonsultuj się z profesjonalistą zdrowia.
Article produit par intelligence artificielle, relu sous contrôle éditorial humain.
Univers sonore — écoute, vibration, rituels